Czas łapanki.

Łapaj! Trzymaj! Kandydata na ministra.

Ob. Tusk obstawił wszystkie wejścia i wyjścia ale musi być gdzieś jaka furteczka, bo jakoś nie widać, ani nie słychać o pretendentach do ministerialnego stołeczka. A tu wybuchła nowa bomba z NFZ. Prezes NFZ, bystrzacha, najpierw ograniczył dostęp do farmakologicznego leczenia raka, bo szukał oszczędności w kasie. Sam Ob. Tusk musiał interweniować, aby przywrócić poprzedni stan rzeczy, albowiem odium czyli niechęć, niesmak, odraza, wstręt, nienawiść do rządzących z powodu jawnej eutanazji, czyli powszechnego uśmiercania Narodu rozlewało się bardzo szybko po kraju.

Łapaj! Trzymaj! Winnego!

Łapaj! Trzymaj! Przynoszącego złe wieśc.

Minister od środowiska.

Czy ktoś może mnie oświecić i poinformować, dlaczego Polska ma Ministerstwo Środowiska a od ponad mieniąca nie ma w nim konstytucyjnego ministra? Czyżby ławeczka POselska się skończyła? Dlaczego w internecie na stronie:

http://www.mos.gov.pl/

nadal figuruje: prof. dr hab. inż. Maciej Nowicki, który ministrem już nie jest. Czyżby wyznaczenie nowego ministra przerastało możliwości organizacyjne i intelektualne premiera, Ob. D. Tuska

Komentarz kraDemocja Polityka Władza

Usprawiedliwienie

Uprzejmie informuję, że w dniu wczorajszym zamiast herbaty zaparzyłem tabaki. Skutkiem tego przygłupłem i nie byłem zdolny do samodzielnego świadczenia pracy.

Z poważaniem                                 

/imię i nazwisko, czytelny podpis/                                 

Idą święta rodzinne.

Święta Bożego Narodzenia nie tylko w Polsce, czy się to komuś podoba czy nie, są najważniejszymi świętami rodzinnymi. W związku z tymi świętami, życzę każdej polskiej rodziny jak najwięcej uśmiechów każdego dnia, oraz aby nasze domy wszelka bieda omijała jak najdalej, również pogody ducha i wybaczenie sobie nawzajem jakichkolwiek nieporozumień oraz niesnasek, i aby dzieci i wnuki nasze mogły żyć w pokoju i doczekały starości w takim stanie i żyły bez kłótni i waśni. Tego wszystkiego życzę również wszystkim, którzy byli tak łaskawi i zaszczycili mnie swoją obecnością na tym blogu oraz tym którzy byli na tyle uprzejmi aby zostawić tu jakiś komentarz.

K.51. Akt najwyższego barbarzyństwa.

Konzentrationslager Auschwitz – Birkenau został założony przez Niemców w 1940 roku. Na rozkaz Niemców nad bramą wykonano napis: ARBEIT MACHT FREI,co po polsku znaczy: Praca czyni wolnym, co jest modyfikacją biblijnego Prawda was wyzwoli. Napis ten, Arbeit macht frei, został wykonany przez polskich więźniów politycznych pod kierownictwem Pana Jana Liwacza, numer obozowy 1010. Napis ten zawiera w sobie symboliczny opór przeciwko niemieckiej okupacji, zezwierzęcenia oraz ludzkiego zdziczenia. Literka B w wyrazie arbeit ma odwrócone brzuszki. Większy miast być na dole, jest u góry. Tyle mogli więźniowie i skorzystali z tego aby zamanifestować swoje niegodzenie się z traktowaniem ich przez niemieckich nadludzi. Ten to napis wisiał sobie nad bramą od 1940 roku, czyli przez 69 lat. Napis ten stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Konzentrationslager Auschwitz – Birkenau. Obóz ten, jako największe cmentarzysko Europy został przekształcony w Państwowe Muzeum Auschwitz – Birkenau.

Napis znad obozowej bramy została skradziony w piątek. Słów brakuje jak nazwać tych, którzy dokonali tego barbarzyńskiego wyczynu. Zwyrodnialcy? Degeneraci? Wykolejeńcy? Ukraść napis z największego cmentarza Europy? To naprawdę trzeba nie mieć po kolei w głowie poukładane. Dobrze, że policja złapała tak szybko tych barbarzyńców. Grozi im 10 lat za ten akt najwyższego barbarzyństwa. Może to i dużo ale wyczyn też zdumiał niemal cały Świat.

W związku z tą kradzieżą nasuwają mi się dwa spostrzeżenia.

1. Jeżeli Konzentrationslager Auschwitz – Birkenau jest największym cmentarzem w Europie zbudowanym przez niemieckich nadludzi, to dlaczego tylko my, Polacy, ponosimy cały czas ciężar utrzymania tego cmentarza? Przecież zginęli tu mieszkańcy niemal wszystkich krajów Europy i wszystkie kraje Europy powinny dbać o to miejsce, aby pamięć o tym co zrobili Niemcy Europie nie zaginęła. Może wówczas nikt by nie mówił, a szczególnie Niemcy, o polskich obozach koncentracyjnych?

2. Sprawa wstydliwa. Dlaczego zabrakło kilku groszy na porządny system alarmowy z nagrywaniem obserwowanych najważniejszych części obozu? Brak tu pieniędzy jest niewybaczalny.

ATP Kategoria Felieton Licznik Traktat